Dziady, Słowianie, Mickiewicz i zaduszki
W miniony piątek, 7 listopada, dzięki Drużynie Rekonstrukcji Historycznej Witezie z Uroczyska poznaliśmy historie i obrzędy związane ze słowiańskimi dziadami. Rekonstruktorzy z wielką pasją opowiadali o wierzeniach i zwyczajach, które w różnej formie przetrwały do naszych czasów i uformowały aktualną obrzędowość. W większości z nas dziady kojarzą się z Adamem Mickiewiczem, który z swoim wielkim dziele opisał zwyczaj świętowania dziadów na Litwie.
W kulturze przedchrześcijańskiej dwa razy do roku obchodzono święto ku czci zmarłych przodków: dziady wiosenne (na przełomie kwietnia i maja) oraz jesienne (na przełomie października i listopada). Istotą dziadów było „obcowanie żywych z umarłymi”, nawiązanie relacji z duszami przodków i wyproszenie u nich przychylności. To były pierwsze zaduszki. Dziady jesienne w naszej kulturze przetrwały i dzisiaj obchodzimy je jako chrześcijański Dzień Wszystkich Zmarłych. W tym dniu stawiamy na grobach znicze – symbol ognia, który wywodzi się z rytuałów słowiańskich. Słowianie rozpalali ogniska, aby rozświetlić wędrującym duszom drogę i umożliwić im ogrzanie się.
Ważnym elementem słowiańskich dziadów było ucztowanie. Dużą wagę przykładano do tego, aby przygotować jadło i posilić wędrujące dusze. Jak wyglądał stół i co jadano – to można było zobaczyć w naszej bibliotece, dzięki Witeziom z Uroczyska. Można było również skosztować dziadów, czyli ziemniaczanych placków, które specjalnie dla uczestników spotkania jako Biblioteka przygotowaliśmy. Bo historii nie uczymy się tylko z książek. Łatwiej nam ją zrozumieć, gdy ją poznajemy wszystkimi naszymi zmysłami.
Dziękujemy Witeziom z Uroczyska za wyjątkową lekcję historii.


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!